Fiat Tipo - Informacje, FORUM, Ogłoszenia - Tipo-Klub.pl

Akumulatory rozruchowe latem... część 1

     Zwykło się uważać, że kłopoty z rozruchem auta zazwyczaj potęgują się zimą. Tak też się dzieje z uwagi na fakt, że akumulatory rozruchowe znacznie tracą na sprawności przy niskich ( ujemnych) temperaturach.

     Błędem byłoby zakładać , że w okresie letnim ten problem znika bądź się marginalizuje. Niestety jet to dość powszechna opinia wielu użytkowników aut co może znajdować swoje uzasadnienie w poprawie ogólnych warunków rozruchu auta - rzadszy olej w silniku, brak konieczności grzania świec żarowych itp.

     Kondycja akumulatora rozruchowego niestety może dalej spadać aż do całkowitej utraty jego zdolności na co z kolei ma wpływ wysoka temperatura ,  60 st. C to granica wytrwania akumulatora kwasowo - ołowiowego oraz zwiększone zapotrzebowanie na energię - praca klimatyzacji, dodatkowe odbiorniki ( np. lodówka) czy przemieszczanie się z większą liczbą pasażerów wykorzystujących gniazda zapalniczkowe do ładowania telefonów, tabletów itp.

     Za sprawność instalacji elektrycznej pojazdu odpowiada pokładowa elektrownia czyli alternator. Jest to prądnica wytwarzająca prąd stały potrzebny do zasilania pracującego pojazdu a także uzupełniająca akumulator rozruchowy o ładunek zużyty na potrzeby rozruchu bądź podtrzymania systemów pojazdu na postoju.

      Jako użytkownicy aut musimy zadbać o stan instalacji a także o prawidłową kondycję akumulatora. Pewnie w tym momencie macie ochotę przerwać lekturę bo przecież nie jesteście mechanikami i takie tam w ogóle.... Ale wystarczy kilka prostych  zasad aby uchronić się przed kłopotami.

/przetarty kabel rozrusznika/

     Najprostszy z nich to serwisowanie u mechanika, który zawsze przy okazji innych ''ważniejszych'' awarii sprawdzi stan akumulatora, podda go kilkugodzinnemu ładowaniu ( choćby na czas naprawy) a przy okazji baczniej przyjrzy się stanowi ogólnie mówiąc instalacji elektrycznej aby wyeliminować choćby drobne niesprawności jak obluzowane lub zaśniedziałe połączenia kabli czy też stan zacisków akumulatora aż do takich ''kwiatków'' włącznie  - patrz foto.

     Dobrym rozwiązaniem jest odwiedzenie jakiegokolwiek serwisu akumulatorowego gdzie akumulator zostanie wszechstronnie zbadany i przynajmniej podstawowe parametry pracy instalacji auta zostaną sprawdzone.

     Wiele z tych czynności możemy wykonać sami jeśli dysponujemy choćby jakimś podstawowym multimetrem ( woltomierzem) bo pomiar napięcia spoczynkowego akumulatora czy pomiar napięcia ładowania w pojeździe to już bardzo miarodajne i sugestywne parametry. Jeśli do tego jeszcze zapamiętamy, że napięcie spoczynkowe akumulatora to takie gdy nic do niego nie jest podłączone i wynosi zazwyczaj dla sprawnego akumulatora min. 12,6 V a napięcie ładowania w pracującym pojeździe to min. 13,8 V bez względu na ilość włączonych odbiorników - to praktycznie możemy sami postawić diagnozę.

      I tak , gdy w przypadku anomalii w obrębie ładowania akumulatora chyba nie obejdzie się bez wizyty w warsztacie to w przypadku zbyt niskiego napięcia spoczynkowego akumulatora w zdecydowanej większości przypadków - poradzimy sobie sami.

     Na rynku akcesoriów samochodowych znajduje się niezliczona ilość różnego rodzaju urządzeń mogących z zewnątrz doładowywać akumulatory. To powszechnie znane prostowniki np. Zespół Prostownikowy Stef-Pol EST – 303 (12V/12A) czy po prostu ładowarki ( to te bardziej elektroniczne/automatyczne) np. Ładowarka automatyczna NOCO G7200 EU – 7,2A (12V/24V) CANBUS

     Zasady użycia tych urządzeń i inna problematyka dość szczegółowo omawiane są na kanale o akumulatorach  , którego jestem współautorem i zachęcam do zaglądania tam w poszukiwaniu odpowiedzi na te i inne pytania .

 

Andrzej Maciąg

/mrakumulator/